co byś zrobił gdyby ci utkneło ramie w bojlerze i zaczeła by się wdawać martwica z powodu niedokrwienia ręki a krzyki o pomoc nie były by słyszane bo byłbyś sam w domu a bojler w piwnicy?
Pewien facet był w takiej sytuacji i oto co zrobił a wy byście to zrobili poważnie pytam?

To były najstraszniejsze godziny jego życia. Jonathan Metz (31 l.) omal nie umarł w piwnicy własnego domu, gdy jego lewa ręka zakleszczyła się w bojlerze. Przez 12 godzin próbował wzywać pomocy. Gdy nikt nie nadchodził, Metz podjął dramatyczną decyzję: postanowił odciąć sobie rękę, aby ratować życie. Umarłby z upływu krwi, gdyby w ostatniej chwili nie znalazł go kolega.
Metz przez cały czas zastanawiał się, co w takiej sytuacji zrobiłby jego filmowy idol McGyver. Gdy poczuł, że w uwięzione ramię wdała się infekcja, uznał, że amputacja jest jedynym sposobem na ocalenie życia. Przez kolejne sześć godzin przygotowywał się psychicznie do "operacji". W końcu sięgnął po leżącą w piwnicy piłę i zaczął ciąć rękę między łokciem a ramieniem. Straszliwy ból i tryskająca z uszkodzonej tętnicy krew sprawiły, że nie był w stanie dokończyć dzieła. Resztką sił przewiązał kikut kablem. Przy życiu trzymały go myśli o najbliższych – rodzicach, którzy mieli go właśnie odwiedzić, narzeczonej i ukochanym psie. Na szczęście właśnie wtedy nadszedł kolega, zaniepokojony jego długim milczeniem.
Niestety, ręki nie udało się uratować. Lekarze ze szpitala St.Francis Hospital w West Hartford w stanie Connecticut dokończyli amputacji. I pochwalili decyzję Jonathana – odcięcie części ręki uratowało go od śmierci z powodu zakażenia.
Użytkownik Voojitsu edytował ten post 19 czerwiec 2010 - 21:13

Logowanie »
Rejestracja
Strona główna
Użytkownicy
Temat jest zamknięty



Do góry









